Seria GTA to znany termin. Fani już liczą na ogłoszenie piątej części w jakiś piątek (wraz z Vice City, San Andreas i Londynem 1969 będzie to już dziewiąta). Dziś chciałbym wspomnieć o najnowszym dodatku do tej udanej serii.
Nie nazwałbym siebie fanem, ale gry GTA (i ogólnie gry typu GTA) były i są jednymi z moich ulubionych gatunków. Zagrałem wszystkie części i począwszy od GTA III skończyłem je wszystkie. Dlatego z niecierpliwością oczekiwałem GTA IV w momencie jego premiery (PC). Czwarty tom jest ogólnie oceniany bardzo dobrze. Skargi dotyczą generalnie tylko konwersji niedostrojonych komputerów. Moje oczekiwania nie zostały spełnione na więcej, powiedzmy "poziomach":), co skłoniło mnie do napisania tej recenzji.
W porozumieniu z recenzentami daję duży plus do historii. Jest filmowy, spektakularny, z dużą liczbą ciekawych i humorystycznych postaci, po prostu urzeka od początku do końca. Jest to jednak już prawie standard GTA, tylko w nowej (wtedy) grafice wszystko wygląda lepiej. Misje są nadal na wysokim poziomie, nawet jeśli niektóre są już bardziej niż znajome, ale praca w odpowiednim banku musi być, a misje są zdecydowanie zabawne. Kolejnym plusem jest wielkość i szczegółowość Liberty City. Można tu kupić [ocenzurowanego] psa, ludzie wyglądają bardziej wiarygodnie i robią wszystko, co możliwe :). Ogólnie lokacje, kwiaty, domy i wszystko jest bardziej szczegółowe. Znakomita jest również fizyka samochodów i chodzenia. Na tym jednak kończy się lista superlatyw. Co do opcji gry: śmiem twierdzić, że GTA IV cofnęło się. Zanim Vice City zostało ukończone, gracz był mniej więcej panem swojego miasta, aczkolwiek małego. Nie ma tu wielu atrakcji poza misjami fabularnymi i nie ma nic do posiadania w porównaniu do wspomnianego Vice City. W porównaniu do San Andreas, czwarta część nie znosi braku wsi, samolotów, kombajnów :)) itp. Wiąże się to z ogólnie małą różnorodnością środowiska. Nieudana konwersja na PC również jest denerwująca. Sterowanie jest naprawdę frustrujące, Nico Bellic biegnie tam, gdzie nie chcesz, zatrzymuje się, gdy tego nie chcesz, nie chce biec, kiedy chcesz, itp.
Ogólnie rzecz biorąc, wrażenie grania w GTA IV jest sprzeczne. Z jednej strony zaoferuje ci doskonałą historię i misje. Jednak po skończeniu gry pozostaje wrażenie, że wszystkie poprzednie tytuły GTA oferowały coś nowego i nie ma tu nic poza nową grafiką. Polecam każdemu, kto jeszcze nie grał, ale moim ulubionym tytułem GTA pozostaje Vice City :).
PS: to moja pierwsza recenzja, więc mam nadzieję, że nie będziecie mnie kamienować za żadne błędy. Jeśli jest choć trochę zainteresowania i pozytywne reakcje. Chciałbym kontynuować pisanie recenzji i ewentualnie własnych obserwacji ze scen z gier.
Komentarze
Nie nazwałbym siebie fanem, ale gry GTA (i ogólnie gry typu GTA) były i są jednymi z moich ulubionych gatunków. Zagrałem wszystkie części i począwszy od GTA III skończyłem je wszystkie. Dlatego z niecierpliwością oczekiwałem GTA IV w momencie jego premiery (PC). Czwarty tom jest ogólnie oceniany bardzo dobrze. Skargi dotyczą generalnie tylko konwersji niedostrojonych komputerów. Moje oczekiwania nie zostały spełnione na więcej, powiedzmy "poziomach":), co skłoniło mnie do napisania tej recenzji.
W porozumieniu z recenzentami daję duży plus do historii. Jest filmowy, spektakularny, z dużą liczbą ciekawych i humorystycznych postaci, po prostu urzeka od początku do końca. Jest to jednak już prawie standard GTA, tylko w nowej (wtedy) grafice wszystko wygląda lepiej. Misje są nadal na wysokim poziomie, nawet jeśli niektóre są już bardziej niż znajome, ale praca w odpowiednim banku musi być, a misje są zdecydowanie zabawne. Kolejnym plusem jest wielkość i szczegółowość Liberty City. Można tu kupić [ocenzurowanego] psa, ludzie wyglądają bardziej wiarygodnie i robią wszystko, co możliwe :). Ogólnie lokacje, kwiaty, domy i wszystko jest bardziej szczegółowe. Znakomita jest również fizyka samochodów i chodzenia. Na tym jednak kończy się lista superlatyw. Co do opcji gry: śmiem twierdzić, że GTA IV cofnęło się. Zanim Vice City zostało ukończone, gracz był mniej więcej panem swojego miasta, aczkolwiek małego. Nie ma tu wielu atrakcji poza misjami fabularnymi i nie ma nic do posiadania w porównaniu do wspomnianego Vice City. W porównaniu do San Andreas, czwarta część nie znosi braku wsi, samolotów, kombajnów :)) itp. Wiąże się to z ogólnie małą różnorodnością środowiska. Nieudana konwersja na PC również jest denerwująca. Sterowanie jest naprawdę frustrujące, Nico Bellic biegnie tam, gdzie nie chcesz, zatrzymuje się, gdy tego nie chcesz, nie chce biec, kiedy chcesz, itp.
Ogólnie rzecz biorąc, wrażenie grania w GTA IV jest sprzeczne. Z jednej strony zaoferuje ci doskonałą historię i misje. Jednak po skończeniu gry pozostaje wrażenie, że wszystkie poprzednie tytuły GTA oferowały coś nowego i nie ma tu nic poza nową grafiką. Polecam każdemu, kto jeszcze nie grał, ale moim ulubionym tytułem GTA pozostaje Vice City :).
PS: to moja pierwsza recenzja, więc mam nadzieję, że nie będziecie mnie kamienować za żadne błędy. Jeśli jest choć trochę zainteresowania i pozytywne reakcje. Chciałbym kontynuować pisanie recenzji i ewentualnie własnych obserwacji ze scen z gier.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.